Czy serial Lie to Me nauczy cię wykrywać kłamstwo?

Na pewno chociaż raz podczas oglądania któregoś z odcinków popularnego serialu Lie to Me (Magia kłamstwa) zdarzyło Wam się pomyśleć „Ciekawe, czy całe to wykrywanie kłamstw to jedynie tania rozrywka zafundowana przez twórców serialu, czy jednak ma to coś wspólnego z prawdą?”. Ponieważ wszystkie sezony oparte są na wieloletnich badaniach na temat ruchowo-mimicznych ekspresji emocji, to można przypuszczać, że serial posiada naukową podstawę. A jeszcze większej powagi dodaje mu powiązanie z samym Paulem Ekmanem amerykańskim psychologiem, który w tej dziedzinie jest ekspertem.

LIE TO ME

Dla tych, którzy niekoniecznie są w temacie, fabuła serialu skupia się na wykrywaniu kłamstw przez dr Cala Lightmana (jego postać wzorowana jest właśnie na Ekmanie), który wraz ze swoim zespołem, pomaga w ten sposób FBI, policji i osobom prywatnym.

CZYM JEST MIKROEKSPRESJA?

Mikroekspresja to bardzo krótka ekspresja mimiczna, trwająca krócej niż mrugnięcie okiem (ułamek sekundy), stąd zazwyczaj ciężko ją dostrzec. Występuje wtedy, gdy świadomie lub nieświadomie ukrywamy prawdziwie przeżywane obecnie emocje. Znajomość mikroekspresji można wykorzystać do wykrywaniu kłamstwa, gdy okazuje się, że to co dana osoba stara się nam przekazać w sposób werbalny jest sprzeczne z jej ekspresją mimiczną.

RZECZYWISTOŚĆ VS FIKCJA

Ile prawdy jest w serialu Lie to Me?

Dobra wiadomość: całkiem sporo! Serial rzeczywiście ma naukową podstawę, ponieważ jak już wspomniałam, został oparty na wieloletnich badaniach na temat emocji i mikroekspresji, zatem wszelkie wyjaśnienia co się dzieje na twarzach poszczególnych osób, są jak najbardziej prawdziwe.

Często obalane są mity, jak na przykład nieutrzymywanie kontaktu wzrokowego przez osobę, która kłamie. Badania jednoznacznie wskazują na to, że lepsi kłamcy nie odwracają wzroku i patrzą prosto w oczy, kiedy kłamią. Można więc śmiało czerpać wiedzę z tego, co bohaterzy mówią o ludzkich emocjach czy mowie ciała. Jednak główne zainteresowanie serialem nie jest spowodowane analizą emocji. Zdecydowanie większą uwagę przyciąga umiejętność wykrywania kłamstwa przez dr Lightmana. A zatem prowadzi to do kolejnego pytania:

Czy wykrywanie kłamstwa rzeczywiście jest tak proste jak przedstawiono w serialu?

Tutaj już zaczynają się schody, bo odpowiedź brzmi: absolutnie nie! Niestety, ale nawet będąc bardzo dobrze rozeznanym w temacie, nie jest to proste. W zasadzie, jest to bardzo ciężka i długotrwała praca, która zupełnie nie została ukazana w serialu. Cal Lightman jest wzorowany na osobie Paula Ekmana i rzeczywiście psycholog ten jest ekspertem w dziedzinie kłamstwa. Jednak po pierwsze, Lightman w przeciwieństwie do Ekmana, nigdy nie myli się w swoich przypuszczeniach. Po drugie, jedna oznaka fałszu jest dla Lightmana niezaprzeczalnym dowodem, że dana osoba kłamie. W rzeczywistości to nie wystarczy, by stwierdzić, że ktoś coś przed nami ukrywa ;) Poza tym, bohater serialu bardzo często widzi na twarzach ludzi to, czego po prostu nie da się uchwycić ludzkim okiem. Sam Ekman przyznaje, że nawet on nie posiada takich zdolności jak Lightman, a jego postać jest mocno przekoloryzowana i to w oczywistym celu – aby przyciągnąć widzów. Ponieważ serial nie jest dokumentem i miał pełnić głównie rolę rozrywkową, przedstawienie wszystkiego w sposób autentyczny, cóż – po prostu zanudziłoby odbiorców.

Czy oglądając serial Lie to Me nauczysz się wykrywać kłamstwo?

Jeżeli liczyliście na to, że od tej pory będziecie mogli używać zdania „Obejrzałem wszystkie odcinki Lie to me, więc wiem, kiedy kłamiesz” to niestety, muszę Was rozczarować ;) Cała ta umiejętność nie polega na znajomości kilku czy kilkunastu oznak fałszu i dostrzeżeniu ich w czyimś zachowaniu. To ciężka praca polegająca na analizowaniu wielu zachowań i interpretowaniu ich w zależności od sytuacji. Na pewno to znacie: rozmawiając z kimś, skrzyżowaliście ręce, bo zrobiło Wam się zimno. A literatura podaje, że taka postawa zamknięta jest oznaką wycofania i ma stwarzać barierę między rozmówcami. Podobnie jest w przypadku kłamstwa. Nie każdy jego sygnał rzeczywiście nim będzie. Serial może w minimalnym stopniu nauczyć Was na co zwracać uwagę, w przypadku podejrzeń, że ktoś kłamie, jednak… nie jest to wcale dobra wiadomość. Możecie przez to stać się jedynie bardziej podejrzliwi w stosunku do innych osób, ponieważ zbyt mocno skupicie się na analizie ich gestów i mimiki, a to z kolei może doprowadzić Was donikąd. Z tego samego powodu, mylą się ludzie, którzy myślą, że każdy psycholog lub osoba studiująca psychologię jest w stanie w kilka sekund, czy minut ich „rozgryźć”. Chciałabym po pięciu latach studiowania wiedzieć, o czym w danej chwili myśli osoba z którą rozmawiam, ale niestety tak to nie działa ;)

Kamila Bondos

Miłośniczka projektów DIY, uzależniona od Pinteresta i kawy. W domu stale coś zmienia i przestawia, a najchętniej robi to zerkając na lecące w tle odcinki „Przyjaciół”. Uwielbia kreatywne wyzwania, nowe pomysły i wino. Zakochana w fotografii, która szybko sprawiła, że na co dzień prawie nie rozstaje się z aparatem.

Powiązane wpisy

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *