Czym warto się kierować przy urządzaniu własnych czterech kątów?

Urządzanie to chyba najfajniejszy etap wszystkich remontów – jeżeli wiemy, co tak właściwie robimy i do jakiego efektu dążymy. W przeciwnym razie możemy być lekko zaskoczeni, że nasze cztery kąty nie do końca wyglądają tak jak zaplanowaliśmy, a my po prostu nie czujemy się w nich dobrze.

Obecnie na Instagramie nie jest trudno natknąć się na profile wnętrzarskie. Możemy tam znaleźć firmowe konta sklepów z dodatkami i meblami, oficjalne profile magazynów wnętrzarskich czy profesjonalnych agencji projektowych, portfolia fotografów wnętrz lub pięknie prowadzone profile miłośników wystroju, którzy chętnie dzielą się z czytelnikami swoimi prywatnymi domowymi pieleszami. Mamy niekończący się dostęp do miliona inspiracji, co z jednej strony jest super, bo w każdej chwili można podpatrzeć różne aranżacje i dowiedzieć się, co jest teraz na czasie i co najbardziej nam się podoba, ale z drugiej strony – łatwo się w tym wszystkim pogubić. Nie każdy potrafi działać intuicyjnie, a większość z nas chce mieszkać ładnie. Zaznaczę tu tylko, że nie mam na myśli „instagramowo ładnie”, a ładnie dla siebie – tak jak się lubi.

Psychologia wnętrz

Pytacie, co to za połączenie – psychologia i wnętrza. „To ta filozofia feng shui? To to samo?” Mam nadzieję, że Was nie rozczaruję, bo… to nie to samo. A właściwie niewiele ma to ze sobą wspólnego.

W psychologii wnętrz nie chodzi o żadne zasady, o konkretny układ przedmiotów, które oddziałują na naszą psychikę i tworząc harmonię lub chaos we wnętrzu, odzwierciedlają porządek w naszych głowach. Bez zbędnego filozofowania: najprościej mówiąc, chodzi po prostu o taką aranżację przestrzeni, w której dana osoba będzie czuła się dobrze. To wszystko. 

Niejednokrotnie spotkałam się z wiadomościami i komentarzami, w których przyznajecie, że urządzanie mieszkania nie jest dla Was łatwe i przyjemne. Czasem chcielibyście coś zmienić, ale nie jesteście pewni, czy będzie to pasować do obecnego wystroju. Kolejna sprawa to mnogość niemal identycznych wnętrz, które bardziej przypominają swoje kopie niż inspiracje. Wiem, że bardzo wiele osób lubi gotowe rozwiązania i tyczy się to wielu dziedzin – nie tylko wystroju. Bardzo w ostatnim czasie modne gotowe presety do Lightrooma, które odmieniają surowe zdjęcie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki to coś, co szalenie dobrze się sprzedaje. Instagram dał nam dużo nowych możliwości, ale uwydatnił przy okazji inną przykrą tendencję. Coraz mniej osób szuka swoich własnych rozwiązań – takich, które będą zgodne z tym, co się lubi i czego się akurat potrzebuje. 

Oczywiście nie ma nic złego w podpatrzeniu u kogoś mebli, dodatków czy po prostu pomysłu na wystrój. Nawet kilka identycznych przedmiotów będzie dawać zupełnie inny całościowy efekt w odmiennych aranżacjach. Wszyscy robimy to samo, ale każdy na swój sposób. Chodzi zatem tylko o to, by nie myśleć na zasadzie kalki. Pewnie zdarza się i tak, że ktoś dosłownie 1:1 trafił w Wasz gust i zapragnęliście właśnie takiej przestrzeni. To też jest jak najbardziej okej. 

Ważne, by po prostu pamiętać, że to przede wszystkim Wy będziecie tam mieszkać – nie Wasi znajomi czy followersi z Instagrama. Coś co ładnie wygląda w katalogu lub u kogoś na zdjęciu nie oznacza, że będzie to idealna przestrzeń do życia również dla Was. Każdy ma swoje potrzeby, styl życia i przyzwyczajenia. Duża, przestronna kuchnia na pewno zrobi wrażenie na gościach, ale będzie marnotrawstwem miejsca u kogoś, kto nigdy nie gotuje. Warto się inspirować, ale nie zapominając przy tym o tym, kto tę pięknie zaaranżowaną przestrzeń będzie wypełniać.

Polecę zatem banałem, ale zastanówcie się po prostu co tak naprawdę jest najbliższe Waszemu sercu. Dom to w końcu najważniejsze miejsce na świecie i tylko i wyłącznie Wasze. Mieszkacie dla siebie, nie dla kogoś. Dlatego warto wziąć to pod uwagę podczas urządzania.

A poniżej już bardziej od strony praktycznej – może okaże się to dla Was pomocne.

Czym warto się kierować przy urządzaniu własnych czterech kątów

Funkcjonalne czy ładne?

Często jest tak, że to co podoba nam się najbardziej, okazuje się nie mieć kompletnie żadnych innych walorów, poza tymi estetycznymi. To dokładnie tak, jakby producenci postanowili stworzyć najpiękniejszą i jednocześnie najmniej przydatną rzecz na świecie. I faktycznie, nie zawsze piękne idzie w parze z praktycznym. Czasem musimy wybierać. Ja jestem z tych, co zwyczajnie lubią otaczać się ładnymi rzeczami. Myślę, że mając najpiękniejszą i zarazem najbardziej niewygodną kanapę świata, i tak byłabym szczęśliwa. Ale na szczęście, gdy chodzi o meble czy przedmioty, które mają posłużyć mi kilka lat i dodatkowo pełnić jakąś funkcję to zastanawiam się dwa, trzy, a nawet pięć razy zanim się na coś zdecyduję. Przy odrobinie cierpliwości i determinacji da się połączyć te dwie rzeczy i można cieszyć się z kanapy ładnej i wygodnej. Ale pamiętajcie, że zawsze można zaszaleć za pomocą dodatków – w końcu nie wszystko jest projektowane z myślą, że ma być praktyczne. Czasem ma po prostu cieszyć oko i to już wystarcza :)

Ponadczasowość a trendy

Moda a ponadczasowość. Styl vs trendy. O tym już trochę wspominałam. To co popularne, zwykle bardziej przyciąga i częściej nam się podoba (pewnie słyszeliście o efekcie czystej ekspozycji? :) Nic więc dziwnego, że styl skandynawski tak szybko zagościł w tak wielu wnętrzach na całym świecie. Moda jednak często dosyć szybko przemija i o ile styl skandynawski jest bardzo funkcjonalny i prosty, to nie można tego samego powiedzieć o stylu boho, który już od jakiegoś czasu podbija instagramowe wnętrza i w coraz nowszych odsłonach pojawia się na kolejnych półkach sklepowych. Zanim urządzimy całe mieszkanie według tego, co teraz jest „na czasie”, warto się zastanowić, jak długo nam to posłuży i czy na pewno jest to forma, w której czujemy się najlepiej. 

Dobra baza

Jeżeli nie jesteście do końca pewni swojego stylu, szybko się nudzicie, a nie planujecie zmieniać co sezon wystroju całego mieszkania, to zawsze dobrą opcją jest stworzenie neutralnej bazy, która sprawdzi się w zasadzie w każdej aranżacji. Biele, beże, szarości, drewno i naturalne materiały są idealnym punktem wyjścia. Ponadczasowe meble + modne dodatki to połączenie, które nie zrujnuje nam budżetu, kiedy zapragniemy zmiany, bo skupiamy się na samych detalach. A dodatki potrafią całkowicie zmienić charakter wnętrza.

Łączenie starego z nowym

Szukając wyposażenia do domu w popularnych sklepach i sieciówkach, siłą rzeczy kupujecie przedmioty, które są obecnie modne i „na czasie”. Bo innych tam po prostu nie ma. Jest to jeden z powodów, dla których tak bardzo lubię targi staroci. Można tam znaleźć naprawdę wyjątkowe dodatki lub meble, często jedyne w swoim rodzaju. Wystarczy kilka drobiazgów, by wnętrze nabrało niewątpliwie oryginalnego charakteru. 

Swoją drogą, jest to całkiem dobry sposób na wyrobienie własnego stylu. Wtedy wiecie, jakie przedmioty przyciągają Waszą uwagę i co tak naprawdę Wam się podoba. I nie musicie się obawiać, że zostaliście oszukani przez efekt czystej ekspozycji ;)

Styl czy style

Wielu osobom wydaje się też, że aby wnętrze było ładne, harmonijne i przytulne to musi być urządzone w jednym konkretnym stylu. Inaczej w mieszkaniu panuje bałagan i chaos. Niektórzy lepiej czują się w przestrzeniach maksymalistycznych, a innym bliżej jest do minimalistycznych wystrojów. Są to więc kwestie bardzo indywidualne. Łączenie stylów jest natomiast kolejnym krokiem do poznania swojego gustu. Stylów jest kilkadziesiąt, ludzi na świecie znacznie więcej, a ilu ludzi, tyle upodobań.

Dajcie znać, czym Wy kierujecie się podczas urządzania swoich czterech kątów :)

Kamila Bondos

Miłośniczka projektów DIY, uzależniona od Pinteresta i kawy. W domu stale coś zmienia i przestawia, a najchętniej robi to zerkając na lecące w tle odcinki „Przyjaciół”. Uwielbia kreatywne wyzwania, nowe pomysły i wino. Zakochana w fotografii, która szybko sprawiła, że na co dzień prawie nie rozstaje się z aparatem.

Powiązane wpisy

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *