Jak sprzedaliśmy mieszkanie w jeden dzień

Sprzedaż mieszkania do łatwych zadań nie należy i na pewno potwierdzą to osoby, które przynajmniej raz w życiu zmagały się z tym przedsięwzięciem ;) Z resztą wystarczy wejść na jakąkolwiek stronę z ogłoszeniami o sprzedaży nieruchomości, by zorientować się, że zamieszczone tam oferty wiszą od wielu miesięcy.

Przy sprzedaży mieszkania zwykle zależy nam najbardziej na dwóch rzeczach: sprzedaży szybkiej i w dobrej cenie. Ale by potencjalny nabywca wybrał właśnie naszą nieruchomość spośród setek innych ofert, trzeba się jeszcze zastanowić, jakie są jego oczekiwania względem szukanego mieszkania. Poza wieloma indywidualnymi preferencjami, na które nie mamy wpływu (np. okolica, stare/nowe budownictwo, piętro, winda itp.), pewne jest, że on też chce kupić mieszkanie w atrakcyjnej cenie. A pod tym pojęciem kryje się nie tylko cena samej nieruchomości, ale też koszty, jakie będzie musiał ponieść podczas remontu i przygotowania mieszkania dla siebie.

Szczególnie w przypadku kupna mieszkań z rynku wtórnego bardzo często w grę wchodzą generalne remonty, burzenie ścian, wymiana kuchni, zrywanie płytek w łazience. Są to ogromne koszty, które muszą zostać doliczone przez nabywcę do podstawowej ceny mieszkania wystawionego na sprzedaż. Naturalne jest zatem, że najbardziej prawdopodobne są dwie sytuacje:

→ albo osoby te będą szukać mieszkania jak najbardziej zadbanego, wymagającego jedynie drobnego remontu i zaangażowania minimum środków finansowych

→ albo będą szukać mieszkania bardzo taniego, w którym wykonają generalny remont

Nie trudno jest obniżyć cenę mieszkania, kiedy po wielu miesiącach lub nawet latach, nie udaje się go sprzedać, a i samo zainteresowanie jest niewielkie. Nie wiem, czy zaglądaliście ostatnio na strony z ogłoszeniami nieruchomości na sprzedaż. Ofert jest bardzo dużo. Oczywiście na pewno są osoby, które decydują się na oglądanie każdego pojedynczego mieszkania, bez względu na to, czy ogłoszenie jest zachęcające czy nie. Jednak zdecydowana większość najpierw przegląda zdjęcia nieruchomości i opis oferty, by wstępnie ocenić, czy oglądanie mieszkania na żywo ma w ogóle jakiś sens. Zamiast polegać na bujnej wyobraźni kupujących, którzy mogą przecież zilustrować sobie w głowach, w jaki sposób mogą odnowić i urządzić miejsce dla siebie, to naszym zadaniem jest ich zachęcić i pokazać, że w ogóle jesteśmy warci ich czasu.

Jak przygotować mieszkanie do sprzedaży

i dlaczego to ważne?

Każdy chyba wie, że najważniejsze jest pierwsze wrażenie. Pierwszy telefon od pary, która kupiła przygotowane przeze mnie mieszkanie, był deklaracją, że już są zdecydowani na jego zakup! Wiedzieli to po samych zdjęciach i opisie mieszkania, a późniejsze oglądanie nieruchomości, tylko utwierdziło ich w tej decyzji.

Jednak nie chodzi tu o przygotowanie pięknego ogłoszenia, po którym posypią się dziesiątki telefonów, tłumy ustawiające się w kolejce do oglądania mieszkania i… nic poza tym. Nie mamy zamiaru oszukać kupującego, więc nie chcemy też ukrywać tego, co zniszczone i niesprawne. Dlatego ważne jest też by ogłoszenie i zawarte tam zdjęcia nie odbiegały od rzeczywistego wyglądu i stanu mieszkania. Zależy nam przecież na sprzedaży, a nie oprowadzaniu wycieczek.

Jeszcze zanim zajmiemy się przygotowywaniem ogłoszenia, warto na początek przygotować samo mieszkanie.

Co to jest home staging?

Najprościej mówiąc, home staging polega na przygotowaniu nieruchomości do sprzedaży lub wynajmu, aby zwiększyć jego atrakcyjność i zainteresować potencjalnych nabywców. Wszystko odbywa się przy minimalnym nakładzie finansowym, który jednak odpowiednio zainwestowany pozwala sprzedać mieszkanie szybciej i w lepszej cenie.

W zależności od stanu mieszkania, inwestujemy więcej lub mniej. Jednak niczego na tym nie tracimy, a jedynie zyskujemy, bo dzięki podniesieniu wartości mieszkania, możemy w konsekwencji podwyższyć jego cenę. Takie działanie przynosi korzyść obydwu stronom, a więc zarówno sprzedającemu, jak i nowemu nabywcy.

Internetowe ogłoszenia nieruchomości na sprzedaż wyglądają bardzo źle i zwykle nie jest to kwestia kiepskich zdjęć, dlatego na żywo nie ma większego zaskoczenia ;) A czasem wystarczyłyby jedynie drobne zmiany, by uzyskać znacznie lepszy efekt. W przypadku mieszkań koniecznie wymagających większego remontu, zawsze dobrze jest to rozważyć, ponieważ ogłoszenia o tytule „mieszkanie do remontu” są mało zachęcające ;)

Przygotowanie mieszkania do sprzedaży ogranicza się do kilku kroków:

1. Posprzątanie.

Jeżeli na sprzedaż wystawiane jest miejsce, które obecnie jest przez Was zamieszkiwane to konieczne jest usunięcie wszystkich osobistych przedmiotów z widoku. Ostatecznie i tak będziecie się wyprowadzać, więc równie dobrze pakowanie można zacząć od pochowania ramek ze zdjęciami z wakacji. To samo tyczy się wszystkich nieużywanych przedmiotów, które tylko zajmują miejsce i tworzą wrażenie „nieporządku”. Łazienkowe kosmetyki dobrze jest chociaż tymczasowo schować, by zwolnić jak najwięcej miejsca w pomieszczeniach.

Natomiast posprzątanie całego mieszkania – włącznie z myciem okien (!) – jest absolutnie konieczne. Oglądanie czyichś brudnych naczyń w zlewie jest ostatnią rzeczą jaką każdy z nas chciałby robić podczas szukania mieszkania, a wierzcie mi – takie zdjęcia wiszą w internecie ;)

2. Odświeżenie.

Czasem nie potrzeba dużego remontu, by mieszkanie prezentowało się lepiej, a jedynie drobnego odświeżenia. Pomalowanie ścian może zrobić ogromną różnicę, o czym zresztą sami się zaraz przekonacie. Wymiana zżółkniętych gniazdek i kontaktów, starych listew przypodłogowych czy podniszczonych baterii umywalki i zlewu nie obciąży mocno Waszego portfela, a znacząco odmieni Wasze mieszkanie.

3. Naprawa.

Wszystkie drobne usterki powinny być naprawione, a zepsute i zniszczone elementy wymienione. Spalona żarówka, woda kapiąca z kranu, oberwana rączka od szafki, niedziałający dzwonek do drzwi – takie „drobne” defekty bardzo przyciągają uwagę i psują dobre wrażenie o całości. To, co potrafimy w miarę możliwości warto jest zrobić samemu. Dzięki temu unikniemy dodatkowych kosztów związanych z korzystaniem z usług specjalisty.

4. Home staging.

Tak naprawdę wszystkie te cztery kroki zawierają się w pojęciu home staging, a nie jedynie ten. Ale tutaj mam na myśli zadbanie o sam wystrój wnętrza. O wydobycie potencjału z mieszkania, które na pierwszy rzut oka nie wydaje się być atrakcyjne. Może być tu wymagane ujednolicenie kolorystyczne, zakup nowych mebli i dodatków, które ocieplą wnętrze i wprowadzą do niego porządek.

W przypadku, gdy pozbycie się wszystkich mebli było konieczne (np. w wyniku przeprowadzki czy wcześniejszej sprzedaży) i mieszkanie jest puste, to warto zaopatrzyć się w jakiekolwiek meble, ponieważ w tej sytuacji – lepsze jakiekolwiek niż żadne. Wchodząc do pustego, zimnego mieszkania, ciężko jest sobie wyobrazić, że to miejsce faktycznie może być czyimś domem. Sofa ze stolikiem w salonie czy łóżko z lampką nocną w sąsiednim pokoju od razu usuwa to wyobrażenie i daje nowe: „tak może wyglądać moje przyszłe mieszkanie” :) Nie chodzi o urządzanie całego wnętrza od A do Z, a jedynie zasygnalizowanie jaką funkcję mogą pełnić dane pomieszczenia. A wszystko oczywiście przy jak najmniejszym nakładzie finansowym :)

5. Dobre zdjęcia.

Niestety na kiepskich zdjęciach nawet ładne i zadbane mieszkanie nie będzie się korzystnie prezentować. Złe ujęcia mogą sprawiać mylne wrażenie o wnętrzu, na przykład, że jest małe i ciasne. A zdjęcia i opis nieruchomości to jedyne czym dysponujemy podczas tworzenia ogłoszenia.

Jak sprzedaliśmy mieszkanie w jeden dzień

Niedawno miałam okazję przygotowywać do sprzedaży mieszkanie 3-pokojowe, które przez jakiś czas przeznaczone było na wynajem. Generalny remont był kilka lat temu, ale mieszkanie wymagało odświeżenia i naprawy kilku usterek, którymi w całości zajął się właściciel mieszkania.

Poniższe zdjęcia wykonane były do ogłoszenia o wynajmie.

Metamorfoza

Odświeżenie mieszkania obejmowało: malowanie ścian, wymianę listew przypodłogowych, drzwi, głowic termostatycznych przy grzejnikach oraz wszystkich kontaktów i gniazdek. Przemalowane zostało jedno okno, które nie wymagało wymiany i dobrane do niego zostały nowe klamki. Niedziałające światło nad kabiną prysznicową w łazience zostało naprawione, a pozostałe oświetlenie w każdym pokoju zostało wymienione. Deskę sedesową ze względów estetyczno-higienicznych zastąpiono nową, podobnie jak lekko podniszczoną baterię umywalkową.

Po odświeżeniu i posprzątaniu mieszkania, białe, puste ściany gotowe były do zaaranżowania :) Właściciele pozbyli się większości mebli, jednak udało się zatrzymać na czas sprzedaży sofę, stolik kawowy, fotel, krzesła barowe i materac. Niewiele, ale jest już z czym pracować ;) Budżet przeznaczony na zakup dodatków był mocno ograniczony, jednak parę drobnych detali, takich jak świece, narzuty czy poduszki zdecydowanie wystarczyło by ocieplić wnętrze.

Poniżej możecie zobaczyć, jak prezentowało się wnętrze po metamorfozie. 

 

Koszty

Myślę, że zgodzicie się ze mną, że mieszkanie w odświeżonej wersji prezentuje się znacznie lepiej ;) Odpowiednie zdjęcia, które jeszcze bardziej podkreślają zalety wnętrza, również nie są bez znaczenia. Taka metamorfoza podwyższyła wartość mieszkania oraz jego cenę o około 30-40 tys. złotych. Natomiast zestawienie kosztów możecie zobaczyć poniżej.

Największe kwoty zostały wydane na wymianę drzwi, listew przypodłogowych i oświetlenia. Ponieważ właściciel zajął się wszystkimi pracami remontowymi, zaoszczędzone zostały środki, które w innym przypadku musiałyby zostać przeznaczone na pokrycie kosztów usług specjalistów. 

Jak widzicie, w ramach całego home stagingu razem z odświeżeniem mieszkania, wydane zostały niecałe 4 tys. złotych. Przy kwocie o jaką wartość nieruchomości wzrosła, są to naprawdę dobrze zainwestowane pieniądze.

Jednak trzeba wspomnieć o tym, że mieszkanie to było w bardzo dobrym stanie – biorąc pod uwagę generalny remont przeprowadzony kilka lat temu. Tak naprawdę wystarczyło bardzo niewiele by dostrzec jego potencjał. Przy nieruchomościach wymagających poważniejszego remontu, nakład finansowy będzie większy. Jednak wciąż nadrzędnym celem jest opłacalność i mądrze inwestowane środki. Wydanie ogromnej kwoty na pełne wyposażenie mieszkania może nie przynieść żadnych efektów, ponieważ nowi nabywcy mogą nie być zainteresowani oferowanymi meblami, więc nie zamierzają płacić za umeblowane mieszkanie więcej. Puste mieszkanie natomiast prezentuje się mało atrakcyjnie. Drobne dodatki, które nie kosztują dużo, mogą jednak zrobić diametralną różnicę. 

Za home stagingiem przemawia jeszcze jeden ważny aspekt, na którym zależy większości sprzedającym:

mieszkanie sprzedane zostało w jeden dzień

Przyznam, że nie spodziewaliśmy się aż tak szybkiej sprzedaży i z pewnością nie przyczyniła się do tego jedynie sama metamorfoza mieszkania, a całokształt, czyli również cena, lokalizacja czy otoczenie. Jednak ogłoszenie wystawione w takiej formie, w jakiej mieszkanie wyglądało przed home stagingiem, nie zachęciłoby potencjalnych nabywców do kupna, a już na pewno nie dałoby żadnych podstaw do wycenienia go w takiej wartości.

Trzeba pamiętać o tym, że istnieją czynniki, na które nie mamy wpływu, a od których również zależy powodzenie sprzedaży. Lokalizacja, budownictwo, widok z okna – tego niestety nie jesteśmy w stanie zmienić. Możemy jednak zwiększyć atrakcyjność mieszkania i niskim kosztem osiągnąć zamierzony efekt. 

 

Koniecznie dajcie znać, czy podoba Wam się taka metamorfoza wnętrza i co myślicie o takim przygotowaniu mieszkania do sprzedaży :)

Kamila Bondos

Miłośniczka projektów DIY, uzależniona od Pinteresta i kawy. W domu stale coś zmienia i przestawia, a najchętniej robi to zerkając na lecące w tle odcinki „Przyjaciół”. Uwielbia kreatywne wyzwania, nowe pomysły i wino. Zakochana w fotografii, która szybko sprawiła, że na co dzień prawie nie rozstaje się z aparatem.

Powiązane wpisy

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *