Ruszyliśmy z nowym projektem, nowym remontem. Czemu remont mieszkania nazywam „projektem” – jeszcze nie zdradzę o co chodzi, ale już niedługo wszystko będzie jasne :) Remont rozpoczął się na początku marca i planowana data zakończenia wszelkich prac miała przypadać na koniec kwietnia, jednak już teraz wiemy, że termin ten się lekko przesunie (kto by się tego spodziewał? ;) Nie możemy jednak narzekać, bo ekipę mamy złotą i tak czy inaczej – wszystko zmierza już ku końcowi, uff! Ale po kolei :) Etap I: Zmiany, zmiany, zmiany Mieszkanie jest nieduże, ma około

Kolejne planery remontowe do pobrania już są! :) Niedawno podzieliłam się z Wami pierwszą częścią planera, który stworzyłam na potrzeby dziejącego się właśnie remontu, a dziś przychodzę z kolejnymi. Krótko przypomnę o co chodzi, jeżeli nie mieliście okazji zajrzeć do poprzedniego wpisu: Wspominałam, że należę do tych osób, które nie wyobrażają sobie życia bez papierowego kalendarza lub planera, dlatego na co dzień korzystam z obydwu. Do bieżących spraw świetne są też pojedyncze listy „to-do”, jednak kiedy szykuje się jakiś większy projekt (na przykład remont), który potrzebuje zdecydowanie więcej miejsca do

Głęboko chcę wierzyć, że jesteśmy już w połowie remontu i że z końcem kwietnia po gruzie i kurzu nie będzie już śladu. Na chwilę obecną wszystko idzie w tak zawrotnym tempie, że ledwo wyrabiamy się z zakupami. A dodatkowo mały metraż mieszkania wymuszający pewne niezbyt popularne rozwiązania i sklepy oraz strony internetowe krzyczące „produkt niedostępny” też nie pomagają w tej szalonej bieganinie. Staramy się jednak nie zwariować i panikujemy tylko od święta ;) Pomyślałam jednak, że zanim zaczną się tutaj wpisy z serii #dziennik remontowy (a pierwszy taki tekst właśnie

Wielkimi krokami zbliża się nasz kolejny projekt (i kolejna metamorfoza wnętrza!), a co za tym idzie – dużo planowania, projektowania i generalnie ogarniania wszystkiego, co z tym projektem związane. Ten, kto obserwuje mój profil na Instagramie, na pewno kojarzy, że w okresie kwiecień-lipiec 2018 roku robiliśmy renowację domku letniskowego nad jeziorem. Kilka dni temu opublikowałam wreszcie metamorfozę naszego domu, a jakiś czas temu mogliście też zobaczyć relację z home stagingu mieszkania na sprzedaż. Można więc powiedzieć, że z remontami jesteśmy oswojeni i nawet się lubimy :) Doszło już do tego,

Od przeprowadzki minęły już trzy lata, a ja wciąż pamiętam codzienne wizyty na „budowie” dosłownie jakby to było wczoraj. Przeciągający się w nieskończoność remont i Leroy Merlin niczym nasz drugi dom ;) Trzy miesiące zamieniły się w rok. Niestety remonty mają to do siebie, że rzadko kiedy przejmują się deadlinem. Ale trzeba przyznać, że filozofię „życie w rytmie slow” mają opanowaną do perfekcji. Historia naszego domu Dom odziedziczyliśmy po rodzicach. Wybudowany był w latach 90, więc w 2014 roku wymagał już generalnego remontu. Prawie trzy piętra, od parteru do poddasza,

Jeżeli panieński w stylu „girls gone wild” to nie do końca Wasza bajka to wcale nie musi oznaczać, że jedyną dopuszczalną przez Was opcją jest całkowita rezygnacja z zabawy. Wszystkim dobrze znane Bachelorette Party (czyli właśnie wieczór panieński) to jedno. Ale coraz częściej można spotkać się z inną nazwą – Bridal Shower. Jest to świetna alternatywa dla tego wyjątkowego wieczoru oraz dla dziewczyn, które nie specjalnie lubują się w całonocnych tułaczkach po wszystkich klubach w mieście. Jaka jest różnica między Bachelorette Party a Bridal Shower? Bridal Shower bardziej przypomina kameralne

1 2 3 4 5 Page 2 of 5