Wszystko, co myślicie, że wiecie o psychologii

Ostatnio psychologia to w internecie dosyć modny temat, szczególnie na wielu blogach lifestylowych. Pomimo tego, że dużej części tekstów na tego typu blogach bliżej jest do pseudopsychologii, to fajnie, że świadomość jest już nieco większa. Wciąż jednak bardzo wiele osób ma problem choćby z odróżnianiem psychologii od pedagogiki ;) Dzisiaj obalimy kilka mitów, z którymi ja spotkałam się wielokrotnie i które – chociaż często zabawne – to potrafią też wprowadzić w osłupienie.

„Psychologia to to samo co socjologia, pedagogika i filozofia”

Nie wiem z jakiego powodu wszystkie te kierunki często wrzucane są do jednego worka, jakby miały być jednym i tym samym. Psychologia, socjologia i pedagogika to nauki społeczne, dlatego pewne elementy rzeczywiście mają wspólne, jednak przedmiotem ich zainteresowań jest zupełnie co innego (o filozofii nie wspominając). Socjologia to nauka o społeczeństwie, pedagogika o wychowaniu, a psychologia o psychice człowieka. Warto choćby na Wikipedii przeczytać sobie kilka zdań o każdej z tych nauk, by następnym razem nie wyjść na ignoranta i przypadkiem nie zdenerwować jakiegoś studenta psychologii.

„Przepowiednie, wróżenie i te inne takie to zostawmy psychologii, bo się tym zajmuje”

Kiedy usłyszałam to zdanie z ust pewnej pani doktor z wydziału biologii (którą swoją drogą uwielbiałam) to aż mnie zatkało. Byłam w szoku, że ludzie wykładający na kierunku tak bliskim psychologii, mogą szerzyć takie głupoty! PSYCHOLOGIA NIE ZAJMUJE SIĘ WRÓŻENIEM, HOROSKOPAMI, PRZEPOWIEDNIAMI, JASNOWIDZTWEM ANI ŻADNĄ MAGIĄ. Psychologia to nie magia. To nauka. O człowieku. O jego psychice i zachowaniu, a nie zjawiskach paranormalnych. Tym zajmuje się parapsychologia, na temat której wiem niewiele, gdyż nie łączy się ona w żaden sposób z psychologią.

„Do psychologa chodzą tylko ludzie chorzy”

W tym zdaniu kryją się właściwie nawet dwa mity.

Po pierwsze musimy sobie od razu rozróżnić, kim jest psycholog, a kim jest psychiatra. Bo nie wiem, czy wiecie, ale to nie są synonimy. Podstawowa różnica polega na tym, że psychiatra ukończył medycynę, ma tytuł lekarza i zajmuje się zaburzeniami psychicznymi, natomiast psycholog MOŻE się tym zajmować, jeżeli akurat w tym się specjalizuje.

I teraz – kojarzycie jakikolwiek film amerykański, w którym pojawia się psycholog/terapeuta? Psycholog – nie psychiatra, a więc od razu wyrzućcie z myśli sceny z „Przerwanej lekcji muzyki”. Do psychologa możemy pójść w każdej sprawie, z każdym problemem lub dylematem, ale także z chęci samorozwoju, nauczenia się czegoś nowego o sobie czy po prostu potrzeby wsparcia. Każdy człowiek przeżywa w życiu kryzysy i ma do czynienia ze stresującymi, trudnymi sytuacjami, które w mniejszym lub większym stopniu wpływają na jego zdrowie. A o zdrowie psychiczne, tak samo jak o zdrowie fizyczne, po prostu trzeba dbać.

„Każdy kto idzie studiować psychologię, ma ze sobą jakiś problem, który chce rozwiązać”

A każdy kto idzie na medycynę, ma jakąś chorobę, którą chce wyleczyć? A każdy kto idzie na prawo, ma jakiś konflikt z prawem, który chce rozwiązać? No tak, to ma sens!

„Miałem przedmiot Psychologia na swoim kierunku, straszne nudy”

Tego nie zamierzam kwestionować, bo faktycznie ktoś może być zwyczajnie niezainteresowany psychologią, więc dosłownie wszystko co jej dotyczy jest dla niego nudne. Chcę tylko zwrócić uwagę na to, że elementy psychologii, które pojawiają się na innych kierunkach dotyczą zazwyczaj piramidy Maslowa, psa Pawłowa i kilku innych znanych teorii, które są podstawą i wprowadzeniem do psychologii. Nie omawiamy piramidy potrzeb przez 5 lat studiów ;) Dlatego też szkoda byłoby stwarzać sobie mylne wrażenie na temat tego, czym psychologia się zajmuje.

„Skoro studiujesz psychologię to pewnie mnie teraz analizujesz”

Ile razy ja słyszałam to zdanie! To, że ktoś studiuje psychologię lub jest psychologiem, nie oznacza, że wie wszystko na temat każdej osoby, którą spotka, bo dokładnie ją analizuje od momentu, w którym się poznali. A przynajmniej nie w takim sensie, w jakim Wam się wydaje. Dzięki psychologii dowiadujemy się jak funkcjonuje człowiek. Uczymy się m.in. o kłamstwie, emocjach czy manipulacji, więc kiedy ktoś próbuje nas zrobić w balona albo stosuje jakąś technikę manipulacyjną, to okej – łatwiej jest nam to dostrzec. Częściej może dostrzegamy jakieś wyróżniające się cechy osobowości, czy powszechne ludzkie tendencje do wyjaśniania różnych sytuacji i zachowań (na przykład mechanizmy obronne ;) Ale poza tym tyle. Każdy człowiek obserwuje innych i tworzy sobie na ich temat jakąś ocenę, nie jest to specyficzne dla psychologa. A jeżeli już mamy kogokolwiek analizować, to częściej robimy to z korzyścią dla tej osoby, ponieważ potrafimy wyjaśnić i zrozumieć jej zachowanie, podczas gdy osoby nie mające wiedzy na ten temat, mogą wydawać oceny bardzo powierzchowne i krytyczne.

Liczę na to, że z powodzeniem wyjaśniłam parę kwestii i że nie dacie się następnym razem tym okrutnym mitom :)

 

Kamila Bondos

Miłośniczka projektów DIY, uzależniona od Pinteresta i kawy. W domu stale coś zmienia i przestawia, a najchętniej robi to zerkając na lecące w tle odcinki „Przyjaciół”. Uwielbia kreatywne wyzwania, nowe pomysły i wino. Zakochana w fotografii, która szybko sprawiła, że na co dzień prawie nie rozstaje się z aparatem.

Powiązane wpisy

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *