Wszystko o projekt: #interior i odpowiedzi na Wasze pytania. Przeprowadzamy się czy nie?

Nowe mieszkanie, remont i najczęściej pojawiające się pytanie – przeprowadzamy się? Ponieważ wiele z Was pytało i wciąż pyta o to świeżutkie lokum to zdałam sobie sprawę, że już chyba najwyższy czas opowiedzieć tu trochę więcej na ten temat i zdradzić jakie mamy plany względem nowego mieszkania.

Przez ostatnie kilka miesięcy pojawiło się kilka pytań związanych z remontem, ale jeszcze więcej nieporozumień. Biorę to na siebie, bo temat został trochę owiany tajemnicą, a na Waszym miejscu, mój strzał prawdopodobnie też byłby taki, że najpewniej urządzamy sobie nowe gniazdko. Od razu jeszcze wyjaśnię, że nie zamierzaliśmy robić z tego wielkiego sekretu – po prostu nie chcieliśmy niczego zapeszyć, a do tej pory było zdecydowanie za wcześnie by o tym mówić. Dlatego tym wpisem chcę parę rzeczy sprostować i wyjaśnić: co, jak i po co.

Czy remontujemy miejsce, w którym teraz mieszkamy?

Nie. Obecnie mieszkamy w domu, który gruntownie wyremontowaliśmy 4 lata temu (tutaj podlinkowałam Wam wpis na ten temat) i na razie jest nam tu na tyle dobrze, że nie myślimy o większych zmianach. Staraliśmy się urządzić to miejsce w jak najbardziej ponadczasowym stylu, by przemijające trendy nie popchnęły nas w kierunku kolejnego remontu. Tu jest nasz dom, tu mieszkamy od 4 lat i na razie nie planujemy w tym miejscu remontów. Chociaż jak to w domu – zawsze jest coś do zrobienia czy odświeżenia, ale to akurat naturalne :)

Co to za mieszkanie remontujemy?

Przyznam, że cała ta akcja z remontem pojawiła się bardzo niespodziewanie. Sam remont mieliśmy w planach, ale… zupełnie innego miejsca. Nie mieszkania, a domku letniskowego. Jak to jednak często w życiu bywa – nic z naszych planów nie wyszło, ale to co przydarzyło nam się zamiast tego, okazało się jeszcze fajniejszym projektem. No i właśnie – czemu nazywam remont mieszkania „projektem”? Wiąże się to z kolejnym, chyba najczęściej pojawiającym się pytaniem:

Przeprowadzamy się?

Nie przeprowadzamy się. A przynajmniej, tak jak wspomniałam wyżej, nie na chwilę obecną. Od samego początku wiedzieliśmy do jakich celów przeznaczone będzie to M3 i nigdy nie mieliśmy w planach przeprowadzki. W tym wpisie napomknęłam, że mieszkanie znajduje się w samym centrum, co w tym przypadku nie jest bez znaczenia, bo planujemy przeznaczyć je na wynajem krótkoterminowy – głównie dla turystów odwiedzających miasto. Od takiego założenia wyszliśmy. Chcieliśmy stworzyć fajne i inspirujące miejsce z klimatem, które będzie miało w sobie cząstkę naszego ukochanego Lublina. Miejsce, które nie oferuje jedynie noclegu, ale pokazuje przede wszystkim wyjątkowy charakter miasta. Które będzie bogate we wspomnienia, wypełnione przedmiotami z sentymentem traktowanymi przez mieszkańców. Miejsce, które położone jest na najwyższym piętrze starego budynku z historią i z pięknym (szczególnie nocnym!) widokiem na życie Lublina.

…a przynajmniej taki jest plan ;) Co będzie za pół roku, rok? Tego nie wiemy. Na razie wciąż pracujemy nad wnętrzem, spędzamy tam bardzo dużo czasu, pomieszkujemy, testujemy i robimy co w naszej mocy, by stworzyć miejsce choć w jednej setnej tak magiczne, jak sam Lublin.

Jeżeli macie jeszcze jakieś pytania, to śmiało piszcie w komentarzach!

Kamila Bondos

Miłośniczka projektów DIY, uzależniona od Pinteresta i kawy. W domu stale coś zmienia i przestawia, a najchętniej robi to zerkając na lecące w tle odcinki „Przyjaciół”. Uwielbia kreatywne wyzwania, nowe pomysły i wino. Zakochana w fotografii, która szybko sprawiła, że na co dzień prawie nie rozstaje się z aparatem.

Powiązane wpisy

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *